Jak stworzyć swój własny kurs oparty na autoresponderze?
Automatyczny, wielokrotny autoresponder to usługa polegająca na tym, że użytkownik podając swój adres e-mail (najczęściej przy pomocy formularza na stronie www) uruchamia listę zdefiniowanych wcześniej przesyłek, które w zaprogramowanym czasie będą kolejno, automatycznie wysyłane. Mogą to być na przykład lekcje twojego kursu.
Jak to działa?
Pewne rzeczy dobrze jest wyjaśniać na przykładzie. Będzie nim mój Internetowy Kurs Modlitwy (nawet jeśli jesteś niewierzący - nie zniechęcaj się - poznaj ideę).

Tak wygląda strona z formularzem zapisu. Jest to oferta, w której informujesz o tym co użytkownik otrzyma zapisując się na kurs. Na dole jest formularz. Użytkownik proszony jest o podanie swojego imienia, adresu e-mail i zatwierdzenie polityki prywatności. Po wysłaniu swojego zgłoszenia użytkownik otrzyma automatycznie wysłany e-mail na podany adres, w którym znajdować się będzie link - jego kliknięcie potwierdza zapis. Jest to już niemal powszechna praktyka - nie ma możliwości innego dodania do listy, zatem wyklucza to możliwości oskarżenia o spam.

Komunikat otwierający się po wpisaniu i wysłaniu swoich danych z formularza

Treść listu z prośbą o potwierdzenie - trzeba kliknąć link

Potwierdzenie zapisu (widać jednocześnie ofertę zapisu na inne kursy, można to wyłączyć)
[Internetowy Kurs Modlitwy - wejdź i zobacz w praktyce jak to działa.]
Po potwierdzeniu zapisu system automatycznie wysyła pierwszą lekcję kursu. Następnego dnia drugą, potem trzecią. Potem kilka dni przerwy i kolejne przesyłki - wysyłane zawsze automatycznie, w zdefiniowanych odstępach.

Początek listu. Proszę zauważyć, że list jest personalizowany - zwracam się do uczestnika po imieniu. Oczywiście jest to robione automatycznie (dokładanie do listu i zamiana formy mianownika na wołacz). Taką personalizację można także umieścić w temacie listu.

Końcówka listu. Proszę zauważyć, że po lekcji dałem kilka informacji o zasobach na mojej stronie (1). Na samym końcu (2) widzisz link - jego kliknięcie powoduje wypisanie użytkownika z kursu.
Jak to zrobić?
Potrzebujemy treści kursu i technicznych możliwości, by treści zamienić w internetowy kurs.
Jeśli znasz się na jakieś dziedzinie, jesteś ekspertem w jakiejś sprawie, to masz materiał do kursu. Dobrze, gdy jest to rzecz praktyczna i rozwiązująca jakiś problem.
Napisz swoje lekcje. Nie muszą i nawet nie powinny być długie - pół strony w Wordzie potencjalny użytkownik pokona, gdy będzie tego więcej... może to odłożyć, niekiedy na zawsze.
Pisz od razu wąsko - taki mail czyta się lepiej. Ustawisz potem w autoresponderze szerokość swojego tekstu, ale lepiej zrobić to samemu - uniknie się błędów typograficznych i tekst będzie dzielony logiczniej. Zatem po każdej linijce (nie dłuższej niż 60 znaków) wciskaj enter. Akapity oddzielaj dwoma enterami.
Opracuj główkę i stopkę każdego listu.
Pomyśl o tytułach dla każdej lekcji i spersonalizuj całość wstawiając w tekst odpowiednie flagi. W instrukcjach autorespondera znajdziesz podpowiedzi.
Musisz znaleźć jakiś autoresponder. Spośród wielu propozycji możesz wybrać Freebota - korzystam z niego w Internetowym Kursie Modlitwy. Jest polski, prosty, darmowy i bez reklam. Zakładasz konto: [tutaj]. Przy tej okazji możesz zapisać się na kursy, które pokażą ci możliwości wykorzystania Freebota. To jest robota na 3 minuty.
Po zalogowaniu się na swoje konto Freebota, podstawowym skonfigurowaniu systemu dodaj swoje lekcje. Potem skopiuj kod formularza i dodaj do swojej strony. Pozostaje tylko dopisać treść oferty - na czym ten kurs polega i... reklamować go, gdzie się da, unikając absolutnie spamowania.

Tak wygląda panel Frebota z początkiem zaprogramowanej listy wiadomości. W nagłówkach widać flagę {IMIE_W}. W to miejsce system wstawiać będzie imię w wołaczu.

A tak dodajemy kolejną lekcję - formularz przygotowany do wprowadzania danych.

Bardzo łatwo pobrać kod formularza - kopiujemy po prostu zawartość okienka, które nam odpowiada. Zaawansowani mogą oczywiście w tym kodzie pogrzebać.

Na koniec pozostaje tylko cieszyć się wzrastającą liczbą użytkowników.
Jeszcze jedna uwaga. Internetowy kurs w takiej formie wymaga troche pracy na początku, ale potem... dzieje się sam, w pełni automatycznie.
Jakie mamy korzyści?
Najważniejsza korzyść to radość dzielenia się tym, co sami potrafimy, z tymi, którym możemy pomóc. Są jednak bardziej przyziemne korzyści.
Osobiście zależało mi na uczeniu innych modlitwy, wszak to moja misja. Z satysfakcją jednak odnotowałem wzrost odwiedzin mojej strony.

Internetowy Kurs Modlitwy ruszył 16 lutego wieczorem. Obecnie (maj 2008) liczba odwiedzin na mojej stronie to ok. 300% tego, co było wcześniej.
Promując jakiś kurs zbierasz adresy - możesz je potem wykorzystać do promocji innych kursów czy inicjatyw. Pamiętaj, by była to zbliżona tematyka - fanom rapu nie proponuj origami (i odwrotnie).
Darmowy kurs może być doskonałą promocją szerszej, komercyjnej wersji kursu, warsztatów w realu, czy twojej książki. Budujesz przekonanie, że znasz się na tym, co oferujesz.
Czy dam radę?
Może się zastanawiasz czy dasz radę? Co do treści, napisania lekcji - sam musisz znać odpowiedź. Co do obudowy technicznej - mogę ci pomóc. Jeśli zechcesz możesz skorzystać z Gorliwca i na nim umieścić swój kurs (przy okazji będzie to dobra promocja kursu).
ks. Zbigniew Paweł Maciejewski
moja stronka
Internetowy Kurs Modlitwy

nasza KSIĘGARNIA
|